Płaszcz no name kupiony w sh za 15 zł, nie byłam co do niego przekonana, bo jest wąski na dole i trochę za szeroki na górze, ale przekonała mnie Pani ważąca o podstępnych oczach, przedstawiając mi, że tak powiem, z rozmachem, swoją wizję wysokiej chudej modelki okutanej grubym czarnym szalem i takie tam różne, stwierdziła, że to "absolutny hit sezonu" i gdyby wcześniej go zauważyła wyceniłaby go na 50 zł albo sama kupiła. No to wzięłam.




płaszcz - sh
torebka - sh
buty były